Newsy/kejsy

Zjawisko anonimowego commentary videos - jak wygląda to w Polsce, a jak w USA?

02.09.2020 Autor: Aleksandra Łukasiewicz
Udostępnij:
Zjawisko anonimowego commentary videos - jak wygląda to w Polsce, a jak w USA?
Pewnie wiele z was zna kanały na YouTube polegające głównie na komentowaniu innych twórców. Jednak czy wiecie, że są też takie, gdzie autorzy kanałów nie ujawniają swojej tożsamości, a jednocześnie mają ogromną rzeszę widzów? W tym artykule dowiecie się na czym to polega.

Czym jest commentary video?

Część z was zastanawia się pewnie co to w ogóle jest commentary video. Wytłumaczenie jest banalnie proste - jest to rodzaj filmików polegających na komentowaniu aktualnej rzeczywistości internetowej. Mówiąc bardziej konkretniej, skupiają się na śledzeniu i komentowaniu tzw. “dram”, czyli kłótni i dramatów internetowych twórców.


Aby lepiej zobrazować czym zajmuje się ten rodzaj filmików, najlepiej przytoczyć przykłady kanałów tego typu z USA, bowiem to tam jest największy rynek influencerów. Szczególnie tych z branży beauty, gdzie wiele z nich ma już własne marki (np. Huda Kattan, Jeffree Star czy Manny MUA) lub współpracują z takimi wielkimi brandami jak MAC, Too Faced czy Morphe. 


Beauty community w USA

Z jakiegoś powodu to właśnie ta społeczność króluje jeśli chodzi o liczbę dram - czasami sztucznie pompowanych, czasami nie. Ciężko określić z czego to wynika, ale jak to jeden z ex-członków beauty community, Shane Dawson napisał na swoim Twitterze, przemysł beauty to cyrk, a tzw. “beauty gurus” (jak nazywa się po angielsku influencerów beauty) to “atencyjne, grające w gierki, egocentryczne, narcystyczne, mściwe, dwulicowe, tykające bomby zegarowe” (ang. “attention seeking, game playing, egocentric, narcissistic, vengeful, two-faced, ticking time bombs”). Daje do myślenia, niezależnie od kontrowersji dotyczących postaci samego Shane’a (a tych też było sporo).  



Stąd właśnie wzięły się commentary videos. Czasami dramy robią się tak zawiłe i/lub ciągnące się miesiącami, że nawet publika danego influencera traci rachubę, a co dopiero mówić o postronnych obserwatorach. A umówmy się, wiele z nas uwielbia obserwować kłótnie i potyczki znanych twórców (a najlepiej ich walki na pięści - stąd powstało przecież Fame MMA, o którym niedawno pisaliśmy). Dlatego autorzy commentary videos poza samym komentowaniem, zajmują się także po prostu śledzeniem dram i wyjaśnianiem ich przebiegu. Te filmiki to trochę taka odpowiedź na żartobliwe zapytania “czy mógłby ktoś to rozrysować?”, które często pojawiają się pod skomplikowanymi dramami. 



Zobacz też: Polscy TikTokerzy żegnają się już z fanami? Nastroje wokół bana na TikToka w USA



Jednak anonimowa wersja commentary videos różnią się od zwykłych, gdzie mamy "ujawnionego" autora kanału. W przypadku tych drugich, z reguły narracja wydaje się stronnicza, w jakiś sposób już ukierunkowana przez twórcę, ponieważ to jest “jego” kanał, gdzie chcąc nie chcąc, już buduje swoją osobistą markę. 


W momencie, gdy kanał jest anonimowy, filmiki też mają inny odbiór. Nie mamy tutaj “twarzy” kanału, głównego prowadzącego, który nadawałby ton całej opowieści poprzez swoją osobowość. Takie filmiki dużo częściej odbierane są jako obiektywne. Komuś bez twarzy dużo ciężej zarzucić stronniczość i prywatne antypatie. 


Prym wiedzie tu, tak jak wspominaliśmy wcześniej, USA. Kanałów tego typu jest tam do wyboru, do koloru, np. Tea Spill, Spill czy anna oop. Każdy z przytoczonych z widownią rzędu 1,3-1,8 mln subskrybcji. Można jeszcze wspomnieć tutaj o kanale Here For The Tea, który od roku jest już nieaktywny.



Warto zauważyć, że takie kanały już nie tylko zajmują się układaniem dostępnych elementów dram w całość, ale też same odzywają się do znanych twórców z prośbą o komentarz. I dostają odpowiedź - influencerzy chociażby takiego formatu jak James Charles (21,5 mln subskrypcji na YouTube!) zdają sobię sprawę z potęgi commentary videos i grzecznie odpowiadają na zadawane pytania, często nawet wysyłają screenshoty prywatnych wiadomości na dowód.


Polskie anonimowe kanały commentary

Ciężko tutaj mówić na polskim przykładzie, ponieważ do tej pory doczekaliśmy się… jednego większego kanału tego typu. Którego twórczyni w dodatku jakiś czas temu przestała być anonimowa. Mowa o Dramci (prawie 200 tys. subskrypcji), która na początku tego roku ujawniła widzom swoją twarz i tożsamość.



Do tego czasu ukrywała się za wizerunkiem różowej rysunkowej papugi, a głos zniekształcała za pomocą programu. Jednak, jak wyjawia w filmiku, gdzie pokazuje swoją twarz, psychicznie miała już dość. Okazuje się, że bycie anonimowym, a jednocześnie popularnym w Internecie ma swoje ciemne strony. - Czułam straszną presję, bo chciałam zadowolić i samą siebie, i innych, a. jednocześnie gdzieś w środku byłam bardzo nieszczęśliwa. - mówi. - Nie chciałam podejmować żadnych decyzji pochopnie i starałam się być bardzo ostrożna. Do tego stopnia, że bliskie mi osoby z YouTube’a przez wiele miesięcy nawet nie wiedziały jak mam na imię. Bałam się o tym rozmawiać, a samo słowo “YouTube” wśród znajomych wywoływało u mnie gulę w gardle. 


W miarę upływu czasu wcale nie robiło się lepiej. - To wszystko z czasem jedynie narastało i wywoływało jeszcze większy paraliż. Zaczęłam żyć jak własny cień nie potrafiąc odpowiedzieć na zwykłe pytanie “Co u Ciebie?".



Mimo widocznych obaw twórczyni, filmik z ujawnieniem twarzy miał niesamowicie pozytywny odbiór. Od tej pory Dramcia nie robi jednak filmików, gdzie zawsze pokazuje swoją osobę, jak możnaby przypuszczać. Oczywiście, pojawiają się takie, jak np. ten, gdzie opowiada o swoim udziale w programie talent show "You can dance", jednak w dużej mierze pozostaje wierna formule anonymous commentary video (w filmikach dalej często ukrywa się za wizerunkiem różowej papugi i zniekształca głos). Mimo że przestała być de facto anonimowa. 



Zobacz też: Zarobki influencerów cz. 1 - na czym w internecie zarabiają twórcy?



Pod gatunek śledzenia influencerskich dram można podciągnąć trochę kanał Vogule Poland, gdzie, w swoich Prasówkach, Patryk Chilewicz oraz Madam omawiają przeróżne historie z życia gwiazd oraz również często sami proszą zainteresowanych o komentarz. Jednak na kanale Vogule Poland bardzo dużą wartością dodaną jest osobowość prowadzących, to z ich powodu wiele osób ogląda ich filmiki. Wiele widzów nawet nie tyle interesuje się życiem omawianych w filmikach osób, co sposobem prezentacji tego przez chłopaków. 



Zatem o ile gamingowy czy urodowy YouTube zdaje się w Polsce mocno zapełniony, tak anonimowe commentary video to, jak widać, dalej niszowy gatunek, gotowy do zagospodarowania. Po tym jak Dramcia ujawniła swoją tożsamość, w zasadzie nie ma już naszego polskiego odpowiednika Tea Spill. Pozostaje tylko czekać na kolejnego śmiałka gotowego na anonimowe “rozrysowywanie” dram polskiego świata influencerów. 




Kampanie:

Ta strona używa ciasteczek (plików cookies).