30 września 2021
Farma Dyń - byliśmy w miejscu, gdzie rodzą się jesieniary
https://app.brandbuddies.pl/uploads/blog_post/photo/324/BB_750x480_v2_dynie2.png
jesieniara Farma Dyń

Tak jak dzieci znajduje się w kapuście, tak jesieniary rodzą się w dyniach na farmie tychże pożywnych warzyw. Dlatego postanowiliśmy pójść tym tropem i wyruszyliśmy na Farmę Dyń w warszawskim Wilanowie, jest to jedno z najpopularniejszych tego typu miejsc. Naszemu standardowemu foto-teamowi (czyli Ola&Matisowy) towarzyszyła jeszcze dobrze wam znana influencerka i członkini ekipy Follovers, Pszczółka - czyli Julia Palpuchowska



Skąd w ogóle wzięło się zjawisko jeżdżenia na farmy dyń? Jak można się domyślić, zwyczaj ten przywędrował do nas z USA i jest związany z obchodami Halloween. Przy okazji upowszechnia się zwyczaj spożywania tego warzywa w momencie kiedy jest na nie sezon, ale w dalszym ciągu wiele osób myśli, że dynie pełnią głównie funkcję dekoracyjną. I nie bez powodu.




Dynie, siano i inne rośliny tworzące klimat amerykańskiej, jesiennej farmy są naprawdę wdzięczną sceneria do fotografowania. I dlatego, jeżeli ktoś poszukuje na warszawskiej Farmie Dyń głównie tego, nie zawiedzie się. 




Na Farmę Dyń wybraliśmy się w dzień roboczy z samego rana z bardzo prostego powodu. Byliśmy już tam rok temu i wiemy, że w weekendy i popołudnia w miejscu tym są prawdziwe dzikie tłumy. Na tyle, że do wejścia tworzy się często pokaźny wężyk oczekujących. Mimo wczesnej pory, i tak z każdą minutą było coraz więcej dzieci dowożonych przez kolejne busiki. Farma Dyń oferuje bowiem zorganizowane zajęcia dla grup dotyczące dyń i zwierzaków obecnych na Farmie.



Zobacz też: Kolejne 5 instagramowych miejsc w Warszawie za darmo



No właśnie - poza dyniami i słomą, na miejscu znajdziemy też mini zoo z królikami, małymi kózkami, gęsiami i alpakami. Do tego są też huśtawki oraz trampoliny. Teoretycznie atrakcje przewidziane są głównie dla najmłodszych, ale jako osoby pielęgnujące w sobie wewnętrzne dziecko przechodząc obok wybiegów z uroczymi zwierzakami nie mogliśmy odmówić sobie zatrzymania się na chwilę przy nich. 









Niestety, niemiło zaskoczyła nas podwyżka cen za wejście - w zeszłym roku było to 10 zł za osobę dorosłą i 20 zł za dziecko (różnicę w cenie uzasadniano wtedy tym, że większość atrakcji jest dla dzieci, a nie dla dorosłych). W tym roku jest to 20 zł dla każdego. - To spoko cena jeżeli ktoś nastawia się tylko na sesję fotograficzną. Ale jeżeli ktoś chce przyjść z rodziną po prostu spędzić ciekawie czas to jest już jednak drogo. - mówi Matisowy. Trudno się nie zgodzić, za 4-osobową rodzinę wychodzi przecież aż 80 zł. A naprawdę nie ma tam aż tyle atrakcji jeżeli ktoś nie przyjechał z nastawieniem na kreatywną sesję. 

Jednak my, jako pierwszorzędne jesieniary, byliśmy na to przygotowani. Aby urozmaicić zdjęcia przygotowaliśmy nawet różne ubrania oraz gadżety, takie jak np. świece dymne (w przypadku korzystania z takowych zalecamy szczególną ostrożność!) czy prześcieradła, aby przebrać się za duchy. Zobaczcie zresztą sami poniżej.












Zobacz też: Tymek Kasprzyk - wywiad. Nastoletni influencer o swojej popularności na TikToku i o życiu w Hiszpanii








Gadżetem, który warto zabrać w takie miejsce jest na pewno dron (oczywiście o ile macie taką możliwość). Jeżeli uda wam sie trafić na stosunkowo małą ilość ludzi (jak nam), to dyniowe farmy są fantastycznym miejscem do zdjęć i filmów z lotu ptaka.







Dlatego, jak widzicie, możliwości dla fanów fotografii są duże. Na dyniowych farmach odnajdą się zarówno typowe jesieniary, czyli fanki oraz fani grubych swetrów, czapek i pumpkin spice latte, ale nie tylko. Także wielbiciele klimatów vintage, "Chilling adventures of Sabrina" czy Wiedźmina będą mogli poczuć się jak u siebie.

Nie zapominajmy też o tiktokowych możliwościach dyniowych przybytków.





Jeżeli chcecie wybrać się na Farmę Dyń na dłuższą sesję, polecamy wziąć też sobie jakieś jedzenie, picie w termosie i urządzić piknik. Na miejscu są ławeczki ("Jak w Simach!" mówi Matisowy), więc można spokojnie usiąść sobie na przerwę na lunch. My mieliśmy chwilę przy gofro-naleśnikach zrobionych przez Mateusza. No i oczywiście nie zapomnijcie sprawdzić pogody, bo nawet najpiękniejsze miejsce trudno fotografuje się w deszczu.

Farma Dyń znajduje się przy ul. Przyczółkowej 2k w Warszawie i jest czynna codziennie od godz. 9:00 do 18:00 do 31 października. Od razu podpowiadamy, że bez samochodu dojazd nie należy do najłatwiejszych. Mimo to jeżeli zależy wam na oryginalnych fotografiach, naszym zdaniem warto się wybrać.

Aktywne kampanie

Popularne

ZACZNIJZ NAMIDZIAŁAĆ

brandbuddies to czołowa grupa dostarczająca

rozwiązania z obszaru influencer marketingu.

Oferta

Kampanie z influencerami

Social media marketing

Content marketing i twórcy UGC

Digital marketing

Kampanie płatne w social media

Produkcja treści i wideo

Agencja influencer marketingu

Platforma dla influencerów

Management dla twórców

logo

Copyright 2026 brandbuddies