Newsy/kejsy

Mama Ginekolog kontra Ewa Chodakowska. Spór o zdrowe ciało

26.04.2021 Autor: MT
Udostępnij:
Mama Ginekolog kontra Ewa Chodakowska. Spór o zdrowe ciało
Na Instagramie nie brakuje zdjęć w kostiumach kąpielowych. Użytkowniczki fotografują się nie tylko nad basenem czy na plaży, ale też w zaciszu swojego domu. Takie zdjęcia cieszą się ogromną popularnością w mediach społecznościowych i nie da się ukryć, że zdobywają masę polubień. Zdjęciem w kostiumie kąpielowym podzieliła się także Nicole Sochacki-Wójcicka, która w internecie posługuje się pseudonimem Mama Ginekolog. Pod fotką, którą polubiło blisko 80 tysięcy osób zrodziła się zażarta dyskusja internautów. Wszystko po tym, jak wpis Mamy Ginekolog skomentowała Ewa Chodakowska.

Sochacki-Wójcicka nie tyle chciała pochwalić się zdjęciem w kostiumie kąpielowym, co podzielić się swoimi przemyśleniami na temat wrzucania takich zdjęć do sieci. Uważa, że Instagram promuje modę na bycie fit kosztem zdrowia. Wspomniała też o ortoreksji, czyli obsesyjnym kontrolowaniu jakości spożywanego jedzenia i przekonaniu, że robimy wszystko dla naszego zdrowia, tymczasem dzieje się odwrotnie.

"Czekałam z tym zdjęciem. Ciekawa jestem Waszych reakcji, bo myślę, że to zdjęcie jest zaprzeczeniem Instagrama, a zarazem taką jego kwintesencją, ale chce także napisać coś od siebie. Jako lekarz jestem za tym, abyśmy byli zdrowi, fit i mieli prawidłowe BMI. To jest ważne. Bardzo ważne, dla naszego zdrowia. Jednak zdrowe ciało, to nie znaczy idealne zdjęcia na Insta. Jako lekarz nie mogę także patrzeć na tą instagramową „ortoreksję” i modę na bycie fit i pokazywanie idealnych ciał - tzn. nie mam problemu na nie patrzeć, ale nam problem, że jest to promowane jako zdrowe. Z perspektywy ginekologa mogę powiedzieć, że nieposiadanie tkanki tłuszczowej u kobiety (w granicach BMI do 18,5- 25) jest wręcz szkodliwe, niekorzystne dla rozrodczości i zdrowia układu rodnego. Dziękuję. Powiedziałam swoje" – napisała Mama Ginekolog.


                   LINK DO WPISU

Z jej wpisem nie zgodziła się Ewa Chodakowska, która na swoich profilach w mediach społecznościowych promuje zdrowy tryb życia i zachęca do ćwiczeń. Pod wpisem Mamy Ginekolog wyraziła swoje zdanie.

"Wiesz, że Cię kocham! Ale muszę to napisać. Norma u kobiet zdrowych i zdrowych fit (trenujących regularnie latami, zdrowo się odżywiających, regenerujących się - broń Boże nie na dietach cud/głodówkach etc.) zaczyna się od 16 proc. U kobiet nietrenujących, owszem zaczyna się wyżej. Zgadzam się, co do jednego. Pozowanie do zdjęć, przyjmowanie fitness póz, nie musi mieć nic wspólnego ze zdrowym stylem życia. Żadna skrajność nie jest dobra. Babki, pamiętajmy o tym! Można się wpieprzyć w niemałe tarapaty ścigając nierealne cele, podobnie jak można wejść w głębokie bagno, gwiżdżąc na zdrowy styl życia. Fit styl życia jest za***ście zdrowy, chyba że zdrowym być przestaje, ale wtedy już nie jest fit. (…) Nie demonizujmy zdrowego stylu życia, albo przynajmniej zacznijmy rozgraniczać jedno od drugiego, bo osoby, które wzięły się za siebie, rozstały z otyłością trenują, jedzą zdrowo i czują się dobrze w swojej skórze, czują się po prostu dyskryminowane… (...)" – skomentowała Ewa Chodakowska.

Sochacki-Wójcicka nie pozostawiła komentarza trenerki bez odpowiedzi. Na wstępie zaznaczyła, że właściwie się nie znają, a następnie próbowała odeprzeć argumenty Chodakowskiej. Według Mamy Ginekolog wyćwiczone i umięśnione ciało nie zawsze przekłada się na zdrowie.

"Droga Ewo. Ale bardzo skracasz dystans. Rozumiem, że to twój styl i przenośnia. Ale poza tym, że raz widziałyśmy się przelotem i zamieniliśmy 3 zdania o Grecji to uważam, że obie o sobie niewiele wiemy. Więc ciężko mi zrozumieć, że "mnie kochasz". Rzeczywiście obie promujemy zdrowie, zależy nam na zdrowiu naszych obserwatorek, jednak sposób dojścia do tego zdrowia jest nieco inny. Nie oceniam i nigdy nie oceniałam osób, które chcą być wysportowane, jako niezdrowe. Ważny jest jednak powód, dla którego ktoś chce osiągnąć daną sylwetkę. Niestety, muszę to napisać, nadmiernie wyćwiczone mięśnie brzucha nie są korzystne po menopauzie, gdy zaczynają się problemy z statyką narządu rodnego oraz trzymaniem moczu. Niedobór tkanki tłuszczowej przyczynia się do zaburzeń miesiączkowania, ponieważ estrogeny (najważniejszy hormon kobiecy jest także tworzony w tkance tłuszczowej, nie tylko w jajnikach). Nie każda wytrenowana kobieta będzie miała problemy z cyklem miesięcznym i płodnością - jednak po stażu w klinice endokrynologii i leczenia niepłodności - bardzo silnie to widać, że niedowaga oraz nadwaga to główne odwracalne czynniki wpływające na nasze rozrodcze zdrowie" - napisała Mama Ginekolog.

Na tym się nie skończyło. Do wymiany zdań między influencerkami dołączyli też internauci. Jedni bronili Mamy Ginekolog, drudzy z kolei stanęli w obronie Ewy Chodakowskiej. Co sądzicie o tej słownej przepychance obu pań?

Kampanie:

Ta strona używa ciasteczek (plików cookies).