Ta strona używa ciasteczek (plików cookies). Dowiedz się więcej AKCEPTUJĘ

Wszystko o współpracy marek i liderów opinii.

King of temptations %283%29

king_of_temptations

Megaciekawy i wartościowy wywiad z king_of temptations; naprawdę dużo fajnego contentu - miłej lektury! 

Profil king_of_temptations na BrandBuddies.

Jaka jest Twoja socialowa historia? Jak zaczynałeś?

Zaczęło się niewinnie, każdy zakładał profil na Instagramie, więc postanowiłem, że ja też założę. Na początku obserwowali mnie tylko i wyłącznie znajomi... Dopiero później przychodziły nowe osoby i pozostały aż do tej pory. Gdy uzbierała się już większa ilość obserwatorów, postanowiłem, że muszę zacząć działać z nową, bardziej chwytliwą nazwą.

Skąd pomysł na nick: king_of_temptations?

Wiedziałem że to pytanie się pojawi - już tłumaczę. Ja jestem taką osobą, która ma bardzo silną wolę. Jest wiele pokus, które nami rządzi. Im bardziej ciągnie mnie do którejś z nich, tym bardziej wiem że nie mogę ulec ponieważ to byłoby niezgodne z moimi zasadami, których nie mógłbym złamać. Temptation z języka angielskiego znaczy Pokusa, a King_Of pochodzi od znanego artysty Michaela Jacksona, który jest moim idolem od wielu lat.

Kiedy założyłeś Instagrama i jak szybko wbiło Ci pierwsze 10k obserwujących?

Profil na Instagramie @King_Of_Temptations założyłem w 2013 roku. Obecnie śledzi go ponad 42 tysiące osób. Dla mnie to ogromna ilość. Bardzo długo musiałem pracować na to, nic nie przychodzi samo. Większą popularność mój profil na Instagramie zdobył dzięki blogu, z którego czytelnicy przechodzili, bo byli ciekawi co to za koleś, skąd się wziął i co robi. Tak naprawdę, nie pamiętam kiedy stuknęło 10k, ale chyba imprezy dla znajomych nie robiłem z tego powodu :P.

Co jest Twoim zdaniem niezbędne, by zasięg profilu na Instagramie rósł?

Przede wszystkim ważne jest to, aby nie oszukiwać swoich obserwatorów, aby być autentycznym w tym co się robi i nie udawać kogoś, kim się nie jest. Trzeba przyciągnąć uwagę w taki sposób, aby ludzie chcieli dać lajka lub follow i pozostać na dłużej. Dużo jest osób które zdobywają polubienia w sposób wymuszający, tzw. lajk for lajk czy follow for follow. To jest strasznie słabe, bo nie sztuką jest zwrócić na siebie uwagę w tak idiotyczny sposób i wymusić wejście na swój profil, wielką sztuką jest natomiast zainteresować odbiorców mądrą treścią lub swoją pasją, w której musisz czuć się najlepszym. Jeśli chce się zdobyć w szybkim czasie nowych obserwatorów, to można organizować na swoich social mediach konkursy, ale czy te osoby zostają na dłużej ze względu na treść lub za to co robisz? Czy tylko dlatego,że mogą zgarnąć coś za free?

Jak to jest na Instagramie z zaangażowaniem followersów? Ciężko je utrzymać na stałym, wysokim poziomie? Twoje starsze posty mają po tysiąc i więcej polubień, teraz masz nieco słabsze wyniki. Z czego to wynika?

Nigdy nie podchodziłem do tego w taki sposób, aby sprowadzić swoje życie tylko i wyłącznie do lajkow. Oczywiście to jest bardzo ważne dla mnie - czyli dla blogera - ponieważ jestem w stanie zweryfikować, ile osób zobaczyło dany post czy zdjęcie. Dla porównania, kupując gazetę nie wiesz ile osób przeczyta twój artykuł, felieton a dzięki lajkom jesteśmy w stanie to zobaczyć. Bardzo ważne jest to, aby pozostać w stałym kontakcie ze swoimi czytelnikami i ich nie zaniedbywać. Staram się odpowiadać na każdy komentarz czy zapytanie czy to na blogu czy na Instagramie. Dużo jest kursów odnoście mechanizmów jak działają social-media, które uczą m.in, jakodpowiednio otagować zdjęcie czy w których godzinach najlepiej dodać post aby zobaczyło więcej osób. Ale po co to wszystko? Ja wszystkiego nauczyłem się metodą prób i błędów. Kiedyś dodawałem prawie codziennie post na Instagrama, teraz już tego nie robię ze względu na brak czasu, ale również ze względu na walory estetyczne. Lepiej dodać jedno zdjęcie, jeden mądry post niż 15 idiotycznych, możne to jest przyczyna trochę mniejszego zasięgu. Ale jakoś nie ubolewam nad tym ;).

Kiedy po raz pierwszy podjąłeś współpracę z marką? Jaka to była współpraca i w jaki sposób ją zdobyłeś?

Doskonale ją pamiętam, ponieważ było to chwilę przed świętami Bożego Narodzenia. Któregoś dnia wszedłem na skrzynkę mailową i zobaczyłem wiadomość od firmy Coca-Cola, pomyślałem że to jakiś fejk albo ściema, natomiast okazało się, że chcą ze mną podjąć współpracę. Natychmiast się zgodziłem. Efekty można zobaczyć na moim blogu www.KINGTEMPTATIONS.blogspot.com lub Instagramie.

To była pierwsza kampania płatna i to było dla mnie bardzo szokujące, że ktoś jest w stanie zapłacić komuś tak naprawdę za nic. Wtedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam z czym to się je i jak to wszystko działa. Ale kiedyś ktoś bardzo mądry mi powiedział ze twoja praca jest warta tyle, ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić.

Zdjęcie na Twoim Instagramie, które osiągnęło największą liczbę polubień to...?

Może inaczej, bardzo dużą uwagę przyciągnęło zdjęcie, na którym jestem w ubraniach mojego własnego projektu. Bardzo dużo obserwatorów napisało do mnie na priv, że podziwiają mnie za odwagę i bardzo podoba się strój. Czy ktoś byłby w stanie przejść obojętnie koło tak ubranej osoby? Nie wydaje mi się. Na mieście byłem główna atrakcja turystyczna dla dzieci haha ;) Lajków jest prawie 1,1k, więc dla mnie mego dużo, ale co ważniejsze, zasięg tego zdjęcia jest o wiele bardziej interesujący, ponieważ dobił aż 300k :O. Na pewno znalazłoby się zdjęcie, które ma więcej polubień, natomiast jest to dla mnie bardzo ważne, że została doceniona moja praca, w którą włożyłem tyle serca i wysiłku, projektując te rzeczy.

Twoje najpopularniejsze My Story na Snapchacie?

O tak! Pamiętam je, ponieważ było to zdjęcie z Rafałem Maślakiem. Dużo osób ówcześnie zarzuciło mi, że promuję się na znanej osobie i że to jest strasznie słabe ... no wiadomo - HEJT. Ale czy coś złego jest w tym, że dodajemy selfie ze znaną osobą? Nie, tysiące osób tak robi czy to po koncercie ze swoim ulubionym artystą czy z aktorem po spektaklu w teatrze. Ja jestem uodporniony na hejt, do mnie nie docierają negatywne komentarze. Gdybym chciał się przejmować hejterami, to pewnie już bym był w zakładzie zamkniętym. Dla mnie ważna jest opinia ludzi, których cenię, podziwiam i są dla mnie wzorem do naśladowania. To zdjęcie miało ponad 15 tysięcy screenów i 39k wyświetleń. Dlatego też „na złość” ludziom, którzy nie maja czasu na nic innego jak hejtowanie, postanowiłem że będę częściej udostępniał tego typu zdjęcia ;).

Dzięki za wywiad!

Kacper, Buddy Manager